<title_newspaper="Gromada. Rolnik Polski"> 
<title_article=Kiedy piewamy Midzynarodwk> 
<author_1=Stanisaw Markwas>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="05"> 
<date=1954-05-09> 
<period=w3> 
<status=1_obieg> 
<support=paper>
Kroczyem w wielotysicznym pochodzie pierwszomajowym ulicami wolnej robotniczo-chopskiej stolicy. Jedenacie lat temu skazana na zagad, rozkwita teraz jak pikny kwiat. Suchaem sw hymnu robotniczego, ktry ludzi pracy na caym wiecie prowadzi i prowadzi do walki o pokj, o sprawiedliwo, o dobrobyt. Nie nam wyglda zmiowania, Z wyrokw boych, z carskich praw, Z wasnego prawa bierz nadania I z wasnej woli sam si zbaw. Brzmi tyle razy ju syszana strofa tej pieni ludzi pracy, pamitam j i znam dobrze, ale po raz pierwszy api si na myli, e to nie pie, ale ycie narodu jest w tych sowach zamknite. Nie nam wyglda zmiowania  myleli i piewali czonkowie Wielkiego Proletariatu, kroczc w pochodzie pierwszy raz w Polsce obchodzonego wita robotniczego. Nie nam wyglda zmiowania  myla Marcin Kasprzak, ginc z rk carskich siepaczy w obronie tajnej drukarni, jeden z organizatorw i przywdcw drugiego Proletariatu. Nie nam wyglda zmiowania  myla Dzieryski, organizujc i kierujc buntem winiw w drodze na zesanie, a potem walczc z kontrrewolucj w Kraju Rad. To samo myleli onierze czerwonego Puku Warszawy, walczc z napaci Pisudskiego, w obronie pierwszego na wiecie i w historii pastwa robotnikw i chopw. Z tymi sowami ginli czonkowie Komunistycznej Partii Polski  Kniewski, Rutkowski, Hibner i inni, walczc o prawa dla ludu, przeciwko faszyzmowi i prowokacji w okresie 20 lat przemocy sanacyjnej w Polsce. Nie nam wyglda zmiowania  piewali winiowie Berezy, chwytajc po rozbiciu jej bram za karabin w obronie ojczyzny, zdradzonej przez migych, mocickich i beckw. Nie nam wyglda zmiowania  myleli ginc w katowniach i z rk gestapo Fornalska, Nowotko, Krasicki, Sawicka.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>


